pracownik budowlany z ukrainy

Cudzoziemcy coraz częściej pracują w Polsce legalnie

Wskazuje na to informacja, że pod koniec marca ubezpieczonych w ZUS obcokrajowców było blisko 480 tysięcy.

Tak więc praca osób pochodzących z zagranicy jest legalizowana i w pełni bezpieczna, jeśli chodzi o odprowadzanie składek. Najwięcej ubezpieczonych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych jest obywateli Ukrainy, kolejni są Białorusini oraz obywatele Wietnamu.

Coraz więcej wydawanych jest także pozwoleń, na których pracę do końca maja bieżącego roku wydano 152 tysiące. Jednocześnie w tym samym czasie wpłynęło do Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej blisko 570 tysięcy oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca. Rośnie także ilość obcokrajowców pracujących legalnie na umowę o pracę wraz z wszystkimi przysługującymi z tego tytułu benefitami. Należy w tym miejscu wspomnieć, że jakiekolwiek porównywanie aktualnej sytuacji z latami poprzednimi jest bezzasadne, ponieważ w obecnym 2018 roku zmieniły się zasady sezonowego zatrudniania obywateli innych państw.

Na pracodawców nałożono np. obowiązek informowania urzędów o każdej zmianie w przebiegu zatrudnienia osób z zagranicy. Nowe przepisy dotyczą osób pochodzących z Gruzji, Ukrainy, Mołdawii, Rosji, Białorusi oraz Armenii. Obywatele tych krajów mogą korzystać z uproszczonej procedury dostępu do naszego rynku pracy. Zezwolenia na pracę dla nich mogą być wydawane na okres trzech lat, można się także ubiegać o zezwolenie na pracę sezonową na dziewięć miesięcy w roku kalendarzowym.

(MM / Fot. Pixabay/cc0)

Zobacz także

  • |

    Ubezpieczenie zdrowotne dla bezrobotnych 2023

    Czy można uzyskać ubezpieczenie zdrowotne bez pracy? Tak, jest to możliwe. Od 1 stycznia 2023 roku dla osób bezrobotnych nie jest opłacana składka na ubezpieczenie. Jednak mimo to przysługuje im ubezpieczenie zdrowotne. Warunkiem jest rejestracja w PUP. Poniżej znajdziesz więcej szczegółów na ten temat.

  • Jak lekarz w Polsce ogarnia ubezpieczenia zawodowe?

    Wyobraź sobie ten moment, kiedy zamykasz gabinet po dyżurze, telefon wreszcie milknie, a w skrzynce wpada wiadomość: „Pacjent składa skargę, prosi o pełną dokumentację, rozważa roszczenie”. To nie jest scena z serialu, tylko proza zawodu, w którym stres nie zawsze ma biały fartuch — czasem ma numer sprawy i nagłówek „wezwanie”. Wtedy ubezpieczenie zawodowe przestaje…